|
Nasze zrealizowane wyprawy
|
niedziela, 01 kwietnia 2012 22:31 |
|
Naprawdę nie wiem czy uda nam się kiedyś taki spływ zorganizować jeszcze raz ! Zdecydowanie Nr 1 w tym roku ! Trasa starannie dobrana okazała się bardzo ciekawa kajakowo - liczne progi ,zwałki , krzaczory dodawały pikanterii, a pogoda dopisała - było z 8 ulew , ze 6 gradobić ,2 zamiecie śnieżne, wietrzysko, a reszta to już po prostu tylko same słoneczko, przy nie przejmującym upale. Przebojem stała się jednak wyśmienita kwatera , doskonale wyposażona w między innymi bilard, salę taneczną, beczkę piwa, jackuzzi ,patio,z 7 kuchniami i apartamentem małżeńskim.Każdy znalazł tu coś dla siebie i ciężko było się z nią rozstawać wychodząc na poszczególne etapy. Liczna ponad 40 osobowa grupa samych najlepszych kajakarzy z całej Polski stworzyła niezapomnianą atmosfere bawiąc się co dzień do rana a pomimo to przepłynęliśmy trzy odcinki. I Etap od źródeł (Kromołów) Mrzygłód- jez.Poraj do Masłońskich 22km. II Etap to penetracja lewego dopływu górnej Warty ,rz. Kamieniczanki od Rudnika Wielkiego - do Poczesnej 12km i III etap od Zapory zbiornika Poraj do Poczesnej 8km. Ja chcę jeszcze raz !!!
foto : Asia Łaciata : Krzysiek Migas : Amber1 : Amber2 |
|
niedziela, 25 marca 2012 20:13 |
|
Niektórzy spędzają Niedziele w Galeriach Handlowych , w barach i knajpach najwięcej w fotelach z pilotem w rękach , a my w tym czasie wolimy podziwiać piękne rozległe plenery rzeki Warty. Za każdym zakrętem "Naszej rzeki" odkrywamy nowy wspaniały pejzaż , zawsze inny , zawsze nowy , piękny i niepowtarzalny. Zamiast delektować się niedzielnym rosołem z kluskami wolimy pieczone na patyku kawałki z ogniska na brzegu tej "Magicznej rzeki" w gronie najlepszych przyjaciół takich samych pasjonatów wiosła jak my.Cieszę się, że nie musimy biegać po H&M,Orsay, Coton Fieldach i innych, a możemy planować nowe wyprawy na kolejny weekend. Foto |
|
niedziela, 18 marca 2012 22:04 |
|
W Niedzielę 18.03 wraz z klubem Żubr Działoszyn otwarliśmy nasz najpiękniejszy szlak kajakowy - Kocinkę. Pozdejmowaliśmy kłódki , odbili bale , poprzecinali gałęzie i znowu nasza ukochana rzeczka jest przygotowana do pływania kajakami. Przypomina się wszystkim, iż aby popłynąć kajakiem rzekę Kocinkę wymagane jest uzyskanie specjalnego zezwolenia podpisanego przez prezesa klubu Żubr lub Eskapady pod patronatem których się znajduje ! A w tym roku wygląda rewelacyjnie , utworzyła nawet metrowy naturalny próg który od razu skoczyliśmy,wiele poprzewracanych drzew utworzyło nowy labirynt do pokonania."Złote Oko" w słońcu jest chyba piękniejsze niż dotąd, a opłynięcie kamienia szczęścia zapewnia udany sezon każdemu kajakarzowi. A i Kocinka godnie się z nami przywitała - nie zważając na to iż przewraca jednego z najlepszych kajakarzy naszych zaprzyjaźnionych klubów, który udał się w uściski "naszej kochanki" ! A woda miała 8 stopni brrrr. Miłość widać jednak nie zna granic !
Dosłownie kilka fotek TUTAJ |
|
niedziela, 11 marca 2012 21:32 |
|
W niedzielę 11.03.2012 udało się wreszcie zorganizować zaległy tradycyjny coroczny Spływ "Walentynkowy" organizowany już po raz czwarty przez Klub kajakowy "Warta-Częstochowa". Tym razem współorganizatorem był również Klub kajakowy "Eskapada" Częstochowa. Zamarznięte rzeki naszych okolic nie pozwoliły aby spływ odbył się w okolicach 14.02. W tym roku zmieniliśmy pokonywany odcinek rzeki Warty na Wąsosz - Zalesiaki. Pogoda była słoneczna, lecz nieprawdopodobnie silny przeciwny wiatr bardzo utrudniał płynięcie kajakiem tej nie długiej zaledwie 12km trasy. Myślę, że łatwiej było w tej wichurze płynąć pod prąd i z wiatrem niż z prądem i pod wiatr. Szkoda, że nie popłynęliśmy właśnie tak - byłby to niecodzienny etap.Korzystając z gościnności Janka i Tomka zakończenie spływu odbyło się w rezydencji klubu Żubr w Zalesiakach przy wspaniale przyrządzonym żurku na boczku zrobionym przez Janka. ZDJĘCIA |
|
sobota, 25 lutego 2012 19:23 |
|
Akcja Basen Zakończona !!! Dzięki przyjaźni i współpracy z klubem Kajakowym Amber Tomaszów członkowie naszego klubu mogli uczestniczyć w zajęciach z technik samoratownictwa kajakowego oraz elementów kajakarstwa freestylowego. Ćwiczono eskimoski z wiosłem i bez wiosła, podpórki wysokie, niskie , dzióbki, kabiny ,jak również stójki, żółwiki , obroty,skoki, i wiele nie zliczonych różnych kombinacji pośrednich . A wszystko miało na celu poprawienie bezpieczeństwa na wodzie poprzez naukę techniki wyjścia z opresji oraz opanowania , trzeźwego i optymalnego wykorzystania czasu od momentu, gdy zdarzy się wywrotka i znajdziemy się pod wodą . Czasu jest niewiele zaledwie kilkanaście sekund , jednak jak wie się jak je wykorzystać okazuje się że to wystarczy ,aby pojąć prawidłową decyzję i wykonując jeden z wyszkolonych właśnie na basenie manewrów bezpiecznie wydostać się z pod wody nie wpadając w zgubną w tym momencie panikę.
Łącznie odbyło się 10 wejść na basen co dało 15 godzin lekcyjnych zajęć na basenie z kajakiem. Statystyka uczestnictwa członków z naszego klubu wygląda następująco : Piotr 7 wejść (11godz), Kuba 5 (10godz), Zbyszek 2 (4godz), Bieniek 2 (2), Łoś 1 (2), Marzanna 1 (2), Siara 1(1), Robert 1(1), Mirek Żubr 1 (1)
Zdjęcia Marcina z 13 i 14.01 zobacz TUTAJ , i z 20.01 TUTAJ , i z 18.02 TUTAJ |
|
piątek, 10 lutego 2012 10:28 |
|
Bardzo rozbudowany był program tegorocznego wyjazdu narciarskego Eskapady do Italii. Stałą bazę wypadową założyliśmy w dolinie Val di Fiemme w Hotelu Des Alpes w Cavalese . Dolina Fiemme wszystkim Polakom kojarzy się z górą Alpe Cermis, gdzie wygrała ostatni bieg nasza Justyna Kowalczyk, jak również ze skocznią w Pradazzo, gdzie w trakcie naszego pobytu wygrał Kamil Stoch.W ciągu zaledwie 6 dni jeździliśmy aż w siedmiu dużych dolinach Dolomitów : Val di Fiemme, Civetta, San Martino di Castroza, Val di Fassa , Arraba z słynnym lodowcem Marmoladą, moja ulubiona Alta Badia, i słynna Val Gardena z najtrudniejszą trasą Dolomitów - Saslongiem . Najbardziej wytrwali przejechali na nartach 360km - wydruk ze skipasu . Ci u których zanotowano na skipasie słabsze wyniki mogą się poszczycić sporą ilością pokonanego Bombardino i Wiliamsów.Wszyscy natomiast przywieźli ładną zimową opaleniznę, gdyż w tym roku pogoda dopisała. Wreszcie po wielu złych latach opuścił nas pech, oby już na zawsze i wróciliśmy do domu bez żadnych kontuzji
Foto TUTAJ |
|
wtorek, 10 stycznia 2012 20:09 |
|
Pierwszy spływ w tym sezonie odbył się w Święto Trzech Króli już 6.stycznia. Pilica przywitała nas dość umiarkowaną pogodą i bardzo niskim stanem wody.Nie zniechęciło jednak to największych fanatyków kajakarstwa i liczna grupa prawie 30 osobowa dzielnie stawiła się w ten Świąteczny poranek .Nasz klub "Eskapada" reprezentowało dwóch uczestników, którzy wraz z licznym klubem Amber pokonali 19 km trasę.Spływ jak spływ oczywiście ok, ale Kapliczkę to klub Amber - uuu - to ma wypaśną ! Nie to co my ! A jakie zatowarowanie, iście jak w "Złotych Arkadach", a u nas to jak w "Biedronce" raczej - ..." Wstyd tylko przed tym Rysiem...." słowo honoru ! Może nawet dobrze, że nie ma fotek z tego "Klasztoru", u tak na pewno lepiej ,że nie ma, - z pewnością !
Kilka moich fotek TUTAJ , i o wiele ciekawsze Marcina TUTAJ |
|
środa, 21 grudnia 2011 22:24 |
|
Nasza tradycyjna już Wigilia klubowa zgromadziła w tym roku 15 członków klubu. Oczywiście, że odbyła się w naszej "Kapliczce", którą wypełniliśmy szczelnie. Po połamaniu się opłatkiem i złożeniu życzeń Świątecznych odbyło się małe "Ekspoze" prezesa klubu podsumowujące nasze spływy w roku 2011 oraz kilka słów na temat dalszych perspektyw działalności w przyszłym roku. Wszyscy poparli najszczytniejszy punkt w programie na przyszły rok tj : Dalszą współpracę i integrację oraz pogłębianie przyjaźni z bratnimi nam Klubami Kajakowymi : Amber Tomaszów ,Wodniak Olsztyn, Żubr Działoszyn , Neptun Żory . Niekończące się owacje upewniły miłościwie panującego prezesa klubu nad jedynie słuszną obraną drogą rozwoju klubu. Po zakończeniu części oficjalnej przystąpiliśmy do degustacji wspaniałych potraw przygotowanych przez szefa Kapliczki a były to : barszyk z uszkami, karp pieczony , ze cztery sałatki , śledziki w różnych odsłonach oraz przepyszne ciasta i niemniej urocze napoje i drinki. W trakcie degustacji i rozmów oglądaliśmy na dużym ekranie filmy z naszych licznych wypraw tegorocznych których łącznie było aż 29 ! To bardzo dobry wynik biorąc pod uwagę że wśród niego były również imprezy zagraniczne 9-10 dniowe / Chorwacja, Francja, Słowacja,/ a także i długi spływ letni 8 etapowy rz.Wel , rz.Drwęcą i kółkiem Brodnickim.Nie sposób nie przypomnieć, że 1.05.11 Klub obchodził X lecie istnienia. Nasze przemiłe i uroczyste spotkanie skończyło się późno w nocy w przyjacielskiej atmosferze. Kilka foto TUTAJ |
|
sobota, 10 grudnia 2011 21:18 |
|
XXV Ogólnopolski Barbórkowy Wyścig Kajakowy zgromadził samych najlepszych kajakarzy Polski .W tym roku Wyścig zbiegł się z obchodami XX lecia działalności Klubu Kajakowego Neptun Żory. Po gorącym powitaniu już w Piątek i Oficjalnym otwarciu w Sobotę ruszyliśmy ostro po wystrzale sędziego zawodów.Woda się zagotowała od wioseł na jez.Rybnickim . Choć wszyscy jesteśmy serdecznymi przyjaciółmi, jak to w rodzinie kajakarzy, to jednak w tym momencie poczuliśmy adrenalinę i wolę walki. Płynąc 8 km odcinek wyścigu chyba każdy śpiewał sobie pod wąsem znany kawałek piosenki ....." Lubię sobie w piłkę grać, w piłkę grać , lecz się trzeba na tym znać żeby wygrać z sąsiadem......." . Po wyścigu uroczysta Biesiada kajakowa XX lecia Klubu Neptun Żory połączona z rozdaniem nagród i wspaniałych pamiątek połączyła nas znowu i bawiliśmy się do rana. I ja tam byłem miód i wino piłem.......
Zdjęcia Piotr TUTAJ , zdjęcia Łaciata TUTAJ , oraz wspaniale zdjęcia Marcina TUTAJ , Ciekawy Film telewizji regionalnej TUTAJ |
|
wtorek, 06 grudnia 2011 21:45 |
|
Organizatorem tego niedzielnego Barbórkowo- Mikołajkowego Spływu Kajakowego rz.Wartą przełomem Mirowskim był Urząd Gminy Mstów oraz Gminny Ośrodek Kultury w Mstowie. Impreza zgromadziła na starcie 10 uczestników z czego z naszego klubu Eskapada liczna grupa w postaci mojej osoby! Spływ zabezpieczali czterej dzielni strażacy płynąc za nami na łodzi motorowej. Poczucie bezpieczeństwa towarzyszyło nam więc na całej łatwej w tym rejonie Warcie.Zapowiedzi marnej pogody nie sprawdziły się i na całej trasie świeciło słońce przy temp powietrza 8 stopni i 5 stopni wody.Warunki więc idealne jak na 4 grudnia. W ekipie technicznej spływu wziął również udział mój serdeczny przyjaciel Henryk Dworak znana i zasłużona osoba dla rozwoju turystyki kajakowej Mstowa, a płynął z nami sam Wójt Mstowa oraz dyrektor zapałczarni w Częstochowie.Całość zgrabnie poprowadził komandor spływu Tomasz Pikos. Spływ zakończono bardzo wypaśnym grillem w nowym ośrodku na terenach rekreacyjnych Mstowa urządzonych wzdłuż Skałki Miłości .Mam nadzieje że impreza wejdzie na stałe do kalendarza imprez kajakowych naszego regionu.
Zdjęcia klubu Eskapada wystarczy kliknąć TUTAJ |
|
niedziela, 27 listopada 2011 21:59 |
|
To był bezwzględnie najlepszy spływ w tym roku ! Teraz rozumiem dlaczego wszyscy mówią "Tajemnicza Sztoła" - tak, bez wątpienia to prawda , dodam jeszcze niesamowita, niecodzienna, niespotykana ! Płynąc czułem się jakbym spływał rzeką na jakieś innej planecie, lub jakbym znalazł się nagle w jakieś innej bajce ! Wspaniała przygoda w doborowym towarzystwie, samych najlepszych kajakarzy środkowej Polski - klubu Amber Tomaszów. Kto by przypuszczał, że w samym sercu "Czarnego Zagłębia" są takie ..."Perły w Koronie".... Równie dobrze zaprezentowała się drugiego dnia Biała Przemsza , choć już na pewno ma inny charakter i jest o wiele spokojniejsza i bardziej dostojna - to taka dużo starsza i bardziej dojrzała i ustabilizowana siostra tej młodej szalonej Sztoły .Świetna wyprawa, świetna zabawa, wspaniałe Andrzejki i Marcinki - Dzięki było Super Super Super !!!
Moje fotki trochę nieostre TUTAJ , oraz foto Klubu Amber TUTAJ
Warto przeczytać doskonały artykuł Piotra Kaczmarka z Klubu Amber klikając TUTAJ
Świetne zdjęcia i komentarz Marcina koniecznie zobacz ! TUTAJ
I długo oczekiwane zdjęcia Łaciatej cz.1 TUTAJ |
|
piątek, 11 listopada 2011 21:41 |
|
Tak pod takim Hasłem odbył się tegoroczny spływ kajakowy dla uczczenia Święta Niepodległości . Trasa prowadziła rzekami Sawicą i Omulwią a bonusem spływu była rzeka Krutynia na jej koronnym odcinku od zespołu jez.Krutyńskich - do Ukty. Spływ Niepodległości rozpoczął się odśpiewaniem " My Pierwsza Brygada " i o 11.11.11sec ruszyliśmy na jezioro Szoby. Obchody ze śpiewami przeciągnęły się do późna w nocy i dopiero poszliśmy spać gdy się okazało , że śpiewamy już "Białego Misia" zamiast jedynie słusznych w tym dniu pieśni patriotycznych. W drugim dniu rzeka Omulew przywitała nas słoneczną pogodą acz z temp. ok 0 stopni. Piękne widoki i wspaniałe zimowe ognisko z pieczonym boczkiem znacznie podniosło naszą temperaturę. W niedzielę na Krutyni uderzająca cisza, aż uszy bolały.W sezonie pływa tym 16 km odcinkiem 2500 ! TAK 2,5 tyś kajaków dziennie , więc można było nie poznać tego odcinka.Wadą tego okresu oczywiście fakt zamkniętych wszystkich licznych barów i smażalni oraz całkowity brak roślinności wodnej . Ale ta wszech obecna cisza .... . A dlaczego Wiewióreczkę ? - no właśnie .....dlaczego ?
Nasze Foto TUTAJ
Warto przeczytać bardzo dobry artykuł Andrzeja z Amber klubu o Święcie Niepodległości klikając TUTAJ |
|
wtorek, 08 listopada 2011 19:10 |
|
To nieprawdopodobne! aby 6 listopada pogoda była jak na majówce . Kto z nami nie pojechał powinien sobie tego nie darować jeszcze długo. Zawsze lepiej pojechać na spływ jak jest właśnie taka super pogoda , niż udowadniać sobie że potrafię również w deszcz, śnieg i zimno, i... - tylko tak naprawdę -po co !!! Właściwie to nawet nie było sensu wiosłować , wystarczyło tylko zalegać w tratwie wygrzewając się na słoneczku i pozwolić się prowadzić rzece do Załęcza .Największą niespodziankę sprawił Prezes Klubu Żubr, który na popasie pod Górą Św.Genowefy urządził prawdziwą ucztę . Był podawany Barszczyk Czerwony na gorąco - przywieziony kajakiem w olbrzymim chyba 10 litrowym termosie , Golonki z patyka z ogniska , nóżki z kurczaka , kiełbaski , kaszanka również z ogniska . Nie byłem jeszcze na takim popasie. Wylegiwaliśmy się na słoneczku podjadając jak królowie . Całe szczęście że dzień krótki i trzeba było płynąć dalej bo za nic nie dałbym się odgonić od takiego ogniska . Pozostając w szoku Dziękujemy ! Tomku ! Zdjęć to ja raczej dużo nie narobiłem ale zawsze kilka można zobaczyć Klikając TUTAJ , natomiast Zdjęcia klubu Żubr fajniejsze TUTAJ |
|
wtorek, 04 października 2011 19:22 |
|
Tak, tak ! To może już tego lata ostatnia niedziela z upalną pogodą. Grzechem było nie spędzić jej na wodzie. Tym razem po raz pierwszy w tym roku odcinek 15km Zawady - Kule rzeki Liswarty, na którym zauważyłem kilka istotnych zmian. Zaraz po starcie za mostem wiszącym w Zawadach nowa, duża, szeroka plaża z ławeczkami i czystym kąpieliskiem urządzona pewnie przez Wójta Zawad - prawdziwa Copa Cabana słowo honoru. Następnie zniknęło potężne krzaczowisko, na którym większość początkujących kajakarzy zaliczała zazwyczaj paskudną wywrotkę,z utopieniem większości dobytku. Na koniec przepięknie urządzone miejsce dla kajakarzy w Wąsoszu (na zdjęciach), którego bardzo w tym rejonie brakowało. Czyżby zaczęliśmy być nagle mile witanymi gośćmi ? To bardzo sympatyczne ,po tylu suchych latach, przychodzą dla kajakarzy tłuste dni ! Dziękujemy władzom gmin ! Grupa Eskapady liczyła tym razem zawrotną liczbę 14 kajakarzy, ale nie mniej liczna była ekipa Klubu Żubr. Spotkaliśmy na trasie jeszcze dwa inne spływy wprawdzie komercyjne, ale i tak ruch na kiedyś mało uczęszczanej trasie iście jak na "Gierkówce". Jak trzydzieści lat temu pierwszy raz płynąłem Liswartą i dzieci widzące kajak wołały na nas ......" Mamo statek płynie".... nie znając słowa kajak - nie przypuszczałem, że nasze szlaki kajakowe doczekają się kiedyś takiej popularności.
Foto Eskapada TUTAJ , foto Żubr 1 , foto Żubr 2 |
|
niedziela, 25 września 2011 23:06 |
|
Slovensky Raj przywitał nas cudowną pogodą i zaraz rano zaatakowaliśmy najtrudniejszy szlak górski - Zavojovy Vodopad z myślą ,że jak co roku znajdziemy mnóstwo rydzy. Po przeczesaniu ok 50 ha naszych najlepszych miejsc znaleźliśmy ogólnie licząc JEDNEGO słownie malutkiego rydzyka !!! No cóz jak w tytule "Lepszy rydz niż nic " więc ruszyliśmy na dalsze szlaki górskie . Zaliczyliśmy oprócz Zavojovego , Kysla i Obrovskiego również nową Zajermańską roklinę od południa Raju.Po górach oczywiście gorące baseny w Vyrbov - niestety trochę do niczego bo zalatywało Siarą !!! i drugi w Popradzie gdzie już nie wyczuwało się obecności Jarka . Ogólnie Rajskie zajęcia - jak to w Raju , a na rydze pojedziemy za rok !!!
Zdjęcia TUTAJ |
|
niedziela, 11 września 2011 21:11 |
|
Teraz to było już przegięcie - 200 uczestników !!! no nie , jak to możliwe ! Gdy pięć lat temu przyjechałem na pierwszy spływ do Andrzeja była nas niewielka garstka. Jednak to właśnie wtedy od razu zorientowałem się, że oprócz dobrze przygotowanej imprezy poznałem wspaniałych ludzi ,pasjonatów kajakarstwa , z którymi natychmiast połączyła mnie wielka przyjaźń .Od pierwszej chwili uderzała wręcz olbrzymia życzliwość i gościnność Doroty i Andrzeja ,która przerodziła się w następnych spotkaniach w prawdziwą przyjaźń jaka nas połączyła. Właśnie ta niespotykana w dzisiejszym świecie atmosfera jaka towarzyszy nam na każdym spływie Pilica Zachwyca spowodowała tak gwałtowny i postępujący przyrost kolejnych uczestników , aż doszło już w tym roku do takiej wielkiej ich liczby.Trzy pełne autokary uczestników, trzy pełne busy Instruktorów Ratowników i członków klubu Amber, dobrze ponad 100 kajaków na wodzie !!! Przepłynięte łącznie przez trzy dni 61 km to doskonały wynik .Wszystko udało się doskonale zgodnie z zasadą ,.... że jak wszystko dopnie się na ostatni guzik to i pogoda dopisze... W przyszłym roku prognozuję ,że w trakcie kolejnego spływu z tej serii stanie komunikacja miejska w Tomaszowie ,gdyż będzie zajęta przewożeniem uczestników spływu. I wszystko byłoby super , gdyby nie nieobecność naszej Dorotki , która nie mogła być jak zawsze z nami......
Foto Eskapady 1 Ania N. ,Foto Eskapady 2 Asia L ,Foto Eskapady 3 Marzeny , Foto Klub Żubr 1 , Żubr 2 , |
|
niedziela, 04 września 2011 22:22 |
|
Kolejna słoneczna Niedziela spędzona razem z Klubem Żubr.Rz.Widawka od zbiornika Słok przy elektrowni Bełchatów , przez jezioro Wawrzkowizna do Szczercowa - razem 22km. Bardzo urozmaicona trasa : dwa jeziora,trochę kanałów sztucznych,naturalny długi odcinek rzeki, nieco progów, kilka drzew i przeniosek, a na końcu dwa stawy i wypaśny pstrąg na zakończenie. Dobrze pływać przy Żubrze !
Nasze foto TUTAJ , a klubu Żubr TUTAJ |
|
niedziela, 28 sierpnia 2011 21:45 |
|
Fantastyczny 17km odcinek Grabi , trudno uwierzyć że mamy niedaleko domu takie urocze rzeki , to wręcz nie do opisania. Kto się nie wybrał ma czego żałować - piękna słoneczna pogoda, dno złoto-piaszczyste,pierwsza klasa czystości wody, duża ilość plaż - wszystkie typu Palm Bitch ,widoczki niepowtarzalne.A przede wszystkim doborowe towarzystwo i szereg atrakcji : aż cztery wywrotki , widowiskowe zjazdy ze skarp na Małysza, próg z bulą ! , kąpiele zamierzone i nie ! wpłyniecie do Widawki ,ogólnie trasa marzenie. Nie mogę zrozumieć, że byłem tam pierwszy raz , gdzie ja oczy miałem . Człowiek całe życie zakochany w Kocince, a tu takie Lachony jak Grabia się po podwórku przechadzają ! O jeszcze tam wrócimy nie raz ! Spływ "Grabia 4" kończy niezwykle udaną serię letnich spływów Niedzielnych pod wspaniałym komandorstwem Marcina S. Dziękujemy to było super. Nie mam pojęcia gdzie znalazłeś taką rzekę jak GRABIA !!! GRATULUJĘ !!!
Foto TUTAJ |
|
niedziela, 21 sierpnia 2011 19:34 |
|
W upalną niedzielę dwa bratnie kluby Żubr i Eskapada zaatakowały progi na górnej Liswarcie. Ruszyliśmy od Lisowa . Po krótkim acz gorącym powitaniu ruszyliśmy na nie zliczoną ilość progów i powalonych drzew.Zabawa była przednia , wszystkim dopisywał szampański humor i każda kolejna przeszkoda lub prożek dodawał coraz więcej animuszu! Nawet spotkanie z oryginalnymi Żubrami w rzece było fantastyczne.Nadspodziewanie bardzo dziki odcinek rzeki o uroczym przebiegu. Szkoda tylko że czystość wody na tym 16km odcinku pozostawia wiele do życzenia.
Foto nasze TUTAJ , oraz foto klubu Żubr TUTAJ |
|
sobota, 20 sierpnia 2011 17:59 |
|
W Sobotę po obiedzie podjeliśmy nagłą decyzję - jedziemy na dzień Cadyka do Lelowa , ale oczywiście z kajakami aby pobawić się w Źródłach Białki Lelowskiej.Na rzekę po rozstawieniu samochodów zeszliśmy o 17.20 !!! a do przepłynięcia 6 km. Zaskoczyła nas wysoka woda w rejonie źródeł ,jeszcze takiej nie pamiętam. Źródła biły z dużą siłą - zabawy z wkładaniem wioseł i wypychaniem ich przez źródła nie było końca.Do mety dopłynęliśmy o 19.40 , 20 min przed zmrokiem- udało się znowu.Po etapie udaliśmy się na obchody dnia Cadyka w Lelowie . Była Żydowska muzyka , zjedliśmy Ciulima ,Ciulenta, oraz Gęsie Pipki zagryzając Macą. Niestety Cadyka, ani nawet choćby Rabina nie udało nam się żadnego pocałować w .........
Foto TUTAJ |
|
środa, 10 sierpnia 2011 22:14 |
|
Tak, to już po raz 14-sty mieliśmy zaszczyt uczestniczyć w spływie Eli ,jak co roku perfekcyjnie przygotowany i prowadzony dla tym razem 117 uczestników !!! Trasa miała w sobie trudny odcinek rzeki Wel tak zwane "Piekiełko", gdzie wiele załóg zaliczyło wywrotki, niektórzy po kilka razy, jak również spokojnymi odcinkami rz.Drwęcy oraz uroczyskami jezior kółka Brodnickiego.Stały biwak założyliśmy nad jez.Bachotek z piękną plażą i wspaniałym miejscem do kąpieli i łapania ryb.Niezapomniane pozostaną wrażenia z przepięknych dzikich przepływów łączących poszczególne jeziora Brodnickie , a najpiękniejsze z nich to na pewno: Partęczyny Wlk, Zbiczno, Ciche, Bachotek. Dziękujemy Komandorowi Eli za poniesiony trud i wysiłek organizacyjny dla tak wielkiej bandy przyjaciół . Zdjęcia TUTAJ |
|
niedziela, 24 lipca 2011 15:19 |
|
Spora część klubu Eskapada, aż 9 członków na 10 wszystkich uczestników była na wyprawie Chorwacja '11.Zakładane cele zostały osiągnięte.Przepłynęliśmy przepiękny kanion rzeki Zrmanji w górach Velebit w środkowej Chorwacji oraz dopracowaliśmy do perfekcji eskimoski w ciepłym 26 st morzu Adriatyckim.Bazę założyliśmy w miejscowości Lokva Rogoźnica koło Omiszu. Niezapomniane wrażenia z pokonywania licznych uskoków, zacisków, i wodospadów rzeki Zrmanji z czego największy który skakaliśmy miał 3.0 m. Trudność tego ostatniego skoku polegała na tym, iż spadał pionowo w dół , nie tworząc "języka" , po prostu spadał jak woda w kranie. Największy wodospad miał 12.0 m, jednak był nie spływalny ( lub tylko raz). Pozostałą część wyprawy spędziliśmy na kąpielach i ćwiczeniu różnych wariantów eskimosek w ciepłym i krystalicznie błękitnym morzu oraz pływaniu kajakami wzdłuż skał przeuroczego wybrzeża, jak również na zwiedzaniu wieczorami okolicznych miejscowości na riwierze Makarskiej : Tuczepi, Makarskiej, Baśka Woda oraz Omiszu i Szybenika . Zdjęcia TUTAJ |
|
sobota, 09 lipca 2011 15:02 |
|
Klub Eskapada uczestniczył w pięknym jubileuszu 180 lat Zarządu Klubu Żubr Działoszyn.Z tej okazji odbył się spływ rz.Liswartą z Dankowa do Zawad po czym obchody przeniosły się do wspaniale przygotowanej biesiady w Zawadach.Po wybornej uczcie tańcom i hulankom nie było końca. A Eskapada tam była miód i wino piła i świetnie się bawiła . Gratulujemy tak wspaniałego jubileuszu i czekamy na kolejne 210 lat Zarządu i dalsze.Zdjęcia można podejrzeć TUTAJ |
|
niedziela, 03 lipca 2011 21:20 |
|
Tym razem do Klubu Amber i Eskapada dołączył klub Pelikany z Ostrowia Wielkopolskiego.Ruszyliśmy jak się później okazało na nie taki całkiem łatwy 17km etap, tuż po upiornym deszczu, który skurczył ekipę Eskapady do 2 najtwardszych sztuk.Razem było nas 17, aż pogoda wystraszyła się takiej bandy i odpuściła - do końca nie padało.Atrakcji było sporo - koszmarne długie z kilometr trzcinowisko, mostki zrobione z podwozia wagonów kolejowych zawieszone 20cm nad wodą, przedziwne progi z podkładów kolejowych, skok z progu wprost na palisadę i nie zliczone drzewo-krzaczowiska.Czyli ogólnie fajnie, no niby tak, ale nie całkiem a nawet w ogóle nie fajnie - BYŁEM KIEROWCĄ !!! . A już na koniec te zdjęcia ze mną jak z Misiem z Gubałówki - to już przegięcie . Chociaż z drugiej strony to się nie dziwię, bo nie prędko takie zdjęcie ze mną w takim koszmarnym stanie będzie można sobie zrobić - mam nadzieję !
foto moje TUTAJ ,foto Marcin,Jola TUTAJ, Pelikanów Rysia TUTAJ i Marcina TUTAJ |
|
środa, 29 czerwca 2011 17:36 |
|
Hey bystra woda, bystra wodiczka pytało dziewcze o Janicka ! A właściwie o cepra Łosia ,Bieniusia, Nabiała, i Muchów. Podjeliśmy walkę o Kryształowy Puchar Dunajca zarutko z połednia w Nowym Targu .Niestety w Waksmundzie jakiś górol niewiadomo po co wybudował przeszkodę na Dunajcu nie do pokonania przez nasz klub - BAR . I tu już przegraliśmy z konkurecją. Jeszcze nadzieję w nas obudził przyjazd na ostatni etap Joli i Marcina z chłopakami który wzmocnił naszą ekipę. I tak wygrał klub KKW 29 Karcher Kraków - ale o suchym pysku. Ustaliśmy z Komandorem, że w przyszłym roku to my wygramy - lista już się drukuje. Zobaczcie sami jak było TUTAJ, fotki z Trzech Koron Marcina TUTAJ, i TUTAJ |
|
|
|
|
Strona 1 z 2 |
|
|
Planowane wyprawy
Tym razem Letni Spływ Kajakowy Eli odbędzie się na Mazurach i Kurpioszczyźnie rz.Pisą i Narwią w terminie od 3.08-12.08.2012. Spływ jak corocznie w oparciu o stałą bazę zlokalizowaną w Ośrodku Energetyk w Rybitwach nad jez. Roś. Termin zgłoszeń do 16.01.2012 połączony z rezerwacją domków. Ośrodek można oglądać klikając TUTAJ |
|
|
Tamte lata
-
marca, 2011
-
stycznia, 2011
-
października, 2010
-
sierpnia, 2010
-
lipca, 2010
-
czerwca, 2010
-
marca, 2010
-
listopada, 2009
-
maja, 2009
-
kwietnia, 2009
Statystyki
Naszą witrynę przegląda teraz 2 gości
|